JAGA JAZZIST: Re-animacja

O wartościach czysto muzycznych długich kompozycji Larsa Horntvetha i jego Jaga Jazzist z nowej płyty rozwodziłem się już na Polifonii. Dziś słowo o wzorowo wytłoczonym winylu z płytą Starfire. Norweski zespół jak zwykle przywiązuje do tego nośnika dużą wagę, co popycha mnie każdorazowo do kupienia sobie wersji na czarnej płycie. Tym razem szczególnie mocno polecam LP, bo okładkę ma zrobioną w technice ombro cinema, co widziałem wcześniej przy okazji płyty fińskiego Tuusanuuskat, a ostatnio w znakomitej pod względem projektu graficznego książeczce Nowy Jork. Piżamorama (więcej o niej można przeczytać tutaj – polecam!). Pomysł jest stary, wykorzystywany od ponad 100 lat, tu jednak doczekał się realizacji efektownej i w dodatku wygodnej, prążkowana folia jest zewnętrzną obwolutą płyty (link? bardzo proszę!). Dzięki jej przesuwaniu dostajemy atrakcyjne animowane grafiki zarówno na awersie, jak i rewersie okładki. Sama płyta, zmasterowana w Nowym Jorku przez Grega Calbi – ale na winyl wycięta przez Alchemy – i wytłoczona już bez wodotrysków przez MPO (180g), brzmi znakomicie od zewnątrz aż do samego środka, jak zwykle dystansując wydania cyfrowe pod względem precyzji planów dźwiękowych, a dla miłośników większej dynamiki jest zawsze kod do ściągnięcia wersji elektronicznej.

JAGA JAZZIST Starfire, NInja Tune 2015 (ZEN223), 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s